
Bogata historia ulicy Kościelnej w Opatówku
Ulica Kościelna w Opatówku to jedna z najstarszych ulic miasteczka i przez to kryje w sobie niesamowite historie – choć wiele z nich jest powszechnie kojarzonych, to inne nadal są mało znane. Jakie historie i tajemnice skrywa ta niezwykła ulica?
Kościelna – łącznik dwóch światów
Ulica Kościelna znajduje się w sercu Opatówka. Choć dziś jest to droga jednokierunkowa, jeszcze kilkanaście lat temu samochody mogły się poruszać w obie strony. Ulica zaczyna się więc przy skrzyżowaniu pl. Wolności z ul. Józefa Poniatowskiego, a kończy się przy ul. Kaliskiej. Kiedyś był to główny trakt między Kaliszem a Sieradzem – dziś ruch ten przeniesiono na drogę krajową nr 12. O jej historii opowiada Jadwiga Miluśka-Stasiak, wieloletnia dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej im. Braci Gillerów, autorka książki „Z dziejów Opatówka”.
„Ulica Kościelna jest bodajże najstarszą w Opatówku. Łączyła dwie części Opatówka: rynek i kościół z zamkiem. Dlatego odbywał się tu główny ruch przez miasteczko, a dopiero w czasie II wojny światowej Niemcy wybudowali dzisiejszą ul. Kaliską, co doprowadziło do znanej dziś organizacji ruchu” – podkreśla J. Miluśka-Stasiak.
Można powiedzieć, że przed wiekami dzisiejsza ulica Kościelna łączyła dwa światy. Pierwszy z nich to świat zwykłych mieszkańców – miejsce, gdzie kwitł handel, kupcy sprzedawali swoje towary, a okoliczni rolnicy – płody ziemi. Drugi to świat elit – na czele z kościołem oraz siedzibą właścicieli miasteczka; oba te miejsca z pewnością odwiedzali też wpływowi goście. O tych ostatnich warto jeszcze później rozwinąć wątek.
Na przestrzeni lat zmianie ulegała też nazwa ulicy. Dzisiejsza Kościelna była też Pałacową, a przez krótki czas przed II wojną światową – ulicą Felicjana Sławoja Składkowskiego, przedwojennego premiera i posła ziemi kaliskiej.
Wartościowe zabytki
Przy ulicy Kościelnej do dziś zachowało się wiele zabytkowych obiektów: kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, Domek Gotycki zwany „Cukiernią”, w którym mieści się Gminna Biblioteka Publiczna im. Braci Gillerów, dawna fabryka sukna – obecnie siedziba Muzeum Historii Przemysłu. Zachowały się również ceglane ogrodzenie, brama do parku, zabytkowy most z 1824 roku oraz oficyna pełniąca dziś funkcję mieszkalną. Każdy obiekt ma osobliwą historię.
Kościół, który dał dzisiejszą nazwę ulicy, znajdował się tutaj już w XIV w. Świątynia, którą znamy z panoramy Opatówka, powstała na początku XX w. w stylu neogotyckim. Jest to zasługa ks. Adama Marczewskiego, proboszcza w latach 1903-1931, a także parafian, którzy włączyli się w przebudowę świątyni. Warto dodać, że kościół zaprojektował Konstanty Wojciechowski. Dwie strzeliste wieże są charakterystycznymi punktami Opatówka, widoczne nawet ze znacznej odległości.
Jednym z ostatnich przykładów rewitalizacji przy ul. Kościelnej była modernizacja Domku Gotyckiego. Obiekt przeszedł niezwykłą przemianę w 2019 r., po przejęciu go przez samorząd gminy Opatówek. Modernizacja obiektu, który pełni funkcję biblioteki, zdobyła uznanie specjalistów i była nagradzana w wielu konkursach regionalnych i ogólnopolskich.
Opatówek na szlaku znamienitych gości
Ulicą Kościelną podążali od najdawniejszych lat dostojnicy kościelni, władcy, wojskowi – słowem, elity różnych epok historii. Wśród nich m.in. Achille Ratti – nuncjusz apostolski, późniejszy papież Pius XI i znajomy ks. Adama Marczewskiego, proboszcza w Opatówku; Józef Oxiński – dowódca lokalnego oddziału w czasach powstania styczniowego, który stoczył w Opatówku potyczkę z Rosjanami; Stanisław Staszic, uczony, pisarz i minister, w czasie Królestwa Polskiego odpowiedzialny za przemysł, który podziwiał sprawność budowy fabryki sukna, a także m.in. Julian Ursyn Niemcewicz czy Hugo Kołłątaj. Gośćmi Opatówka byli także królowie zasiadający na polskim tronie!
„Dokumenty potwierdzają, że Król Władysław Jagiełło był tu dwukrotnie, a Król Kazimierz Wielki też mógł tu bywać, będąc w Kaliszu. Jego bliskim współpracownikiem był abp Jarosław Bogoria Skotnicki” – dodaje J. Miluśka-Stasiak.
Wspomniany abp Skotnicki to jeden z pierwszych znanych właścicieli Opatówka. Jarosław był arcybiskupem gnieźnieńskim i to rządcy tej diecezji władali posiadłościami w Opatówku. Już w XIV w. stał tu na wzgórzu zamkowym zamek obronny wybudowany właśnie przez abp. Skotnickiego. Został rozebrany prawdopodobnie na przełomie XVIII i XIX w. Co ciekawe, nie zachowała się żadna rycina zamku! Mógł on jednak wyglądać podobnie jak zachowany do dziś zamek w Uniejowie. To jednak tylko przypuszczenia. Późniejsi właściciele Opatówka: Józef Zajączek oraz Karol Schlösser wybudowali w miejscu zamku swoje pałace. Niestety, żaden z tych obiektów nie przetrwał do dziś…
Czasy prosperity
Bez wątpienia okresem największego rozwoju Opatówka, a tym samym także ulicy Kościelnej, był XIX wiek. W 1807 r. dobra opatóweckie z rąk Napoleona otrzymał gen. Józefa Zajączek, późniejszy namiestnik Królestwa Polskiego, który dbał o swój majątek do śmierci w 1826 r. Jego następcą został Józef Radoszewski, zięć Ignacego Zajączka, brata generała. Dzięki zabiegom czynionym przez właścicieli, dla Opatówka był to czas znaczącego rozwoju.
Właśnie w czasach Zajączka powstała fabryka sukna, gdzie obecnie mieści się Muzeum Historii Przemysłu. Jak podkreśla Jarosław Dolat, kustosz Muzeum, historyk i regionalista, budowa fabryki zrealizowana w latach 1824-1826 przez Adolfa Fiedlera, sprawiła, że ten zakątek Opatówka stał się nowoczesną ulicą. „Zainstalowano tu drugą w Królestwie Polskim maszynę parową! Fabryka funkcjonowała przez około sto lat, później budynek pełnił funkcję mieszkalną, popadał w ruinę. Jego odrodzenie było możliwe dzięki powołaniu wspomnianego Muzeum, które mieści się tutaj do dziś w dawnej fabryce sukna”.
Muzeum Historii Przemysłu w Opatówku zyskało kolejną przestrzeń, kiedy wiosną 2024 ukończono rewitalizację zachodniego skrzydła Muzeum. W nowej części powstała m.in. sala koncertowa oraz dodatkowe sale wystawiennicze. W planach Muzeum jest także rewitalizacja dziedzińca zabytkowego budynku, gdzie już dziś odbywają się wydarzenia kulturalne, takie jak np. „Majówka u fabrykanta” czy koncerty muzyczne organizowane przez Fundację „Inicjatywa dla Opatówka”.
Kustosz Jarosław Dolat wspomina odwiedziny prof. Rusinowej z Warszawy, która podkreślając cenne zbiory opatóweckiego Muzeum podsumowała, że tylko raz spotkała się z porównywalnymi zbiorami dotyczącymi historii przemysłu – w Manchesterze. To pokazuje, jak wartościowe są zbiory opatóweckiego Muzeum, ale także sam budynek dawnej fabryki sukna.
Powstańczy epizod
W 1863 roku wybuchło powstanie styczniowe. Sam Opatówek bardzo odczuł ten fakt, gdyż kilka lat później ukazem cara utracił prawa miejskie. Był to wynik zaangażowania się w akcję powstańczą. To właśnie przy dzisiejszej ulicy Kościelnej rozegrała się powstańcza potyczka.
„Przy ulicy Kościelnej rozegrała się potyczka oddziału Józefa Oxińskiego w czasie powstania styczniowego. Miała miejsce 25 lutego 1863 roku, a sam dowódca opisał ją w swoich wspomnieniach. Dzięki temu Muzeum, realizując w roku 2023 projekt edukacyjny nawiązujący do 160. rocznicy wybuchu powstania i tej potyczki, mogło zorganizować rekonstrukcję tych historycznych wydarzeń.” – podkreśla J. Dolat.
Przebieg tej potyczki uzupełnia J. Miluśka-Stasiak. „Oddział Oxińskiego był w tym czasie jeszcze niedoświadczony. Prawdopodobnie stali na rogu ul. Kościelnej, kiedy od strony Kalisza nadjechali Kozacy. Mimo braku rozkazu, powstańcy sami zaczęli strzelać w bezładzie do wroga. Zrobił się wielki chaos i bałagan, ale Kozacy uciekli, uszkadzając znajdujący się na ścianie Cukierenki herb Świnka, należący do gen. J. Zajączka. Uszkodzenie to widać aż po dzień dzisiejszy.” – opowiada J. Miluśka-Stasiak.
Tragiczna historia lekarza
Ulica Kościelna w Opatówku skrywa też tragiczne historie. Jedną z nich opowiada Jadwiga Miluśka-Stasiak:
„W budynku Cukierenki mieszkał w czasie II wojny światowej lekarz Kazimierz Skibiński. Działał on w ruchu oporu. Pewnego dnia przyszedł do niego konfident, podając połowę hasła, które lekarz dokończył. Został aresztowany, a wkrótce rozstrzelany w Zgierzu – była to jedna z pierwszych masowych egzekucji, w której zginęło ok. 100 osób. Tragizm sytuacji podkreśla to, że żona Skibińskiego była w tym czasie w ciąży, lekarz nie dożył narodzin swojego dziecka.” – kończy J. Miluśka-Stasiak.
***
Przed wiekami obecna ulica Kościelna łączyła dwa światy – rynek i siedzibę właścicieli Opatówka. Dziś łączy przede wszystkim przeszłość z teraźniejszością. Spacer nią to podróż przez kilkaset lat historii – od średniowiecznych arcybiskupów i królewskich wizyt, przez rozwój przemysłu i wydarzenia powstania styczniowego, aż po tragiczne losy mieszkańców w czasie II wojny światowej. To właśnie dlatego pozostaje jedną z najciekawszych i najbardziej symbolicznych ulic Opatówka.
Mateusz Walczak
